Halowe granie młodzieży.

Tyle co zakończyły się rozgrywki ligowe a nasza młodzież nie próżnuje. Już brała udział w czterech turniejach halowych a to dopiero początek emocji związanych z halowym graniem.

TRAMPKARZE

Pierwsze koty za płoty

W pierwszym halowym turnieju w obecnym okresie zimowym zajęliśmy… ósme miejsce. W turnieju wystąpiło osiem drużyn podzielonych na dwie grupy. Miejscem rozgrywek była hala sportowa w Blachowni. Każdy kto chociaż trochę wie, czym charakteryzuje się gra w piłkę nożną na takich turniejach wie też, że o końcowym wyniku nie zawsze decydują umiejętności gry w piłkę. Nasza drużyna reprezentowana minionej niedzieli była przez ośmiu walecznych zawodników. Byli nimi: Kamil Zasępa, Michał Dekiela, Filip Plebanek, Piotr Zasępa, Krzysztof Grochowina, Krzysztof Urbanik, Jakub Knol oraz Wiktor Wieczorek.

W grupie trafiliśmy na zespoły APN-u Knurów, Sportowej Częstochowy oraz Victorii Częstochowa. W pierwszym spotkaniu przegraliśmy 3:2, lecz to Olimpia była drużyną lepszą, starającą się rozgrywać grę od tyłu dokładnymi podaniami i ruchem bez piłki. Bramki jakie traciliśmy były wyjątkowej urody. Wszystkie trzy to strzały z dystansu w okolicach okienka bramki. Na domiar złego bramkę na wagę porażki straciliśmy w końcówce spotkania.

Drugie spotkanie na takich turniejach jest zawsze najważniejsze. W przypadku porażki byliśmy eliminowani z gry w grupie złotej (regulamin rozgrywek stanowił o tym, że po dwie najlepsze drużyny awansowały do grupy złotej i grały o miejsca 1-4, natomiast drużyny z miejsc 3-4 w swoich grupach grały w grupie srebrnej o miejsca 5-8). Spotkanie nie ułożyło się po naszej myśli i po zamieszaniu z rzutu rożnego przegrywaliśmy 1:0. W chłopakach widać było jednak żądzę wygranej, zaangażowanie i determinację. Piłkarskie porzekadło rodem z Wysp Brytyjskich o tym, że gra się do końca znalazło odzwierciedlenie w tym meczu. W dwóch ostatnich minutach zdobyliśmy dwie bramki i mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Olimpii.

A więc stało się. Graliśmy mecz o wszystko, w którym tylko zwycięstwo gwarantowało nam grę w grupie złotej. Victoria wygrała swoje dwa poprzednie mecze i z dorobkiem 6pkt przewodziła grupie, w której 6pkt zgromadził też APN. Nie wiem, czy chłopcy nie udźwignęli presji oraz stawki spotkania, ponieważ w początkowej fazie spotkania byli sparaliżowani, co wykorzystała Victoria strzelając bramkę dającą jej prowadzenie 1:0. Bramka na 2:0 to rykoszet po strzale z rzutu wolnego. Kontra na 3:0 i było bardzo nieciekawie. Nie mogę w tym miejscu nie pochwalić moich podopiecznych, ponieważ pomimo bardzo niekorzystnej sytuacji i łez zawodu, które pojawiały się na ich licach, nie poddali się. Pełna pasji i poświęcenia gra o wygraną zaowocowała doprowadzeniem do remisu. A skoro udało się doprowadzić do wyrównania to dlaczego miałoby nie udać się tego wygrać? Wszystkie siły rzuciliśmy na atak, co zrozumiałe. Niestety, zostaliśmy skarceni i popularna w Hiszpanii remontada nie miała miejsca w Blachowni w starciu z drużyną biało-zielonych z Częstochowy.

Aż żal było patrzeć na miny zawodników. Smutek, rozczarowanie, zawód. Dobrze wiedzieli, że gra w grupie srebrnej to nie to, czego wszyscy oczekiwaliśmy (widać to na zdjęciu, które zostało wykonane przed pierwszym meczu grupy srebrnej). Zważywszy na fakt, że we wszystkich meczach prezentowaliśmy się bardzo dobrze, zarówno pod względem piłkarskim jak i mentalnym. Ze zrozumiałych dla mnie powodów poziom piłkarski jak i mentalny, a zwłaszcza ten drugi, drastycznie spadł w dwóch ostatnich spotkaniach. Pierwszy mecz to porażka 1:4 z zespołem Unii Strzybnica. Drugi to natomiast rywalizacja z, w moim odczuciu, najlepszą drużyną turnieju, która także nie dostała się do grupy złotej. Był to UKS Ruch Radzionków. Porażka 2:5.

Na koniec raz jeszcze pragnę pochwalić moich zawodników za postawę na turnieju. Wynik nie zawsze idzie w parze z prezentowanymi umiejętnościami. Nie chciałbym też żebyśmy zasypywali gruszki w popiele. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, co należy jeszcze poprawiać, aby następnym razem nie doszło do powtórki z niedzieli. Dziękuję za obecność wszystkim rodzicom, ich wsparcie, pomoc oraz doping.

Klasyfikacja końcowa:

1.APN Knurów

2.Lelovia Lelów

3.Orlik Blachownia

4.Victoria Częstochowa

5.Unia Strzybnica

6.Sportowa Częstochowa

7.UKS Ruch Radzionków

8.Olimpia Huta Stara

Autorem opisu jest trener Trampkarzy Wiktor Dobosz

Autorem opisu jest trener Trampkarzy Wiktor Dobosz (http://ksolimpiahsb.pl)
Autorem opisu jest trener Trampkarzy Wiktor Dobosz (http://ksolimpiahsb.pl)

ORLIK STARSZY

W dniu 5.12.2018 drużyna Orlików Starszych uczestniczyła w Halowym turnieju eliminacyjnym o Puchar Prezesa Śląskiego ZPN.W eliminacjach wzięło udział sześć zespołów z okręgu Częstochowskiego (moim skromnym zdaniem bardzo mała liczba zespołów w tak prestiżowym turnieju) w tym zawodnicy Olimpii urodzeni w 2008 roku. Nasza Młodzież spisała się bardzo dobrze zajmując miejsce na podium ustępując zespołom Skry Częstochowa oraz UKS-owi Raków Częstochowa. Okręg Częstochowski będzie zatem w dalszych eliminacjach reprezentowała Skra-Częstochowa która po dramatycznym finale pokonała rówieśników UKS-u Raków 3-2 jednak naszym skromnym zdaniem to właśnie pokonany zespół w finale prezentowali się najlepiej tego dnia w całych rozgrywkach. Olimpia w małym finale pokonała FA Sporting Lubliniec 2-0 i do domu wróciła z pamiątkowym pucharem oraz dyplomem.

Klasyfikacja Końcowa Eliminacji:

1.Skra Częstochowa

2.UKS Raków Częstochowa

3.Olimpia Huta Stara

4.FA Sporting Lubliniec

5.Orlik Blachownia

6.Gmina Kłomnice

Autorem opisu jest trener Orlików Starszych Łukasz Wlazło

ORLIK MŁODSZY

Blachownia Cup

10.11.18 rywalizowaliśmy w Blachowni. Turniej bardzo mocno obsadzony. Tak naprawdę pierwszy raz mogliśmy zagrać z tak silnymi rywalami jak: Sparta Lubliniec, Sokół Wręczyca Wielka, Znicz Kłobuck, Herkules Kochanowice, MGiK Praszka czy gospodarze drużyna Orlika Blachownia. Poza pierwszym meczem gdzie musieliśmy "przystosować" się do warunków halowych każdy kolejny mecz był wyrównany a chłopcy zdobyli cenne doświadczenie. "Uważam, że w takich turniejach na pierwszym miejscu jest zabawa oraz integracja, wszyscy świetnie się bawili i to było najważniejsze w tym wyjeździe."

Turniej w Pawonkowie

Na drugi turniej tej zimy wybraliśmy się w daleką drogę do Pawonkowa. Graliśmy na większej hali 40x25 m po pięciu zawodników w polu + bramkarz. Z ośmiu drużyn które miały się stawić trzy nie dojechały dlatego graliśmy w zmienionej formule każdy z każdym mecz i rewanż po 10 minut każdy mecz. Drużyny które wystąpiły w tym turnieju oprócz nas: Znicz Kłobuck, Stradom Częstochowa, APN Piekary Śląskie i gospodarze Orzeł Pawonków. Ogólnie jeśli chodzi o mecze naszej drużyny to były bardzo wyrównane. Trochę brakowało nam szczęścia gdy traciliśmy bramki w ostatnich sekundach meczu. Zajęliśmy 4 miejsce choć różnice pomiędzy wszystkimi zespołami były niewielkie. Podsumowując: fajnie spędzony czas naszej drużyny, która zdobyła cenne doświadczenie.

Autorem opisu jest trener Orlików Młodszych Michał Kręblewski