Kolejne turnieje halowe za nami

TRAMPKARZE

Kolejny turniej za nami

W minioną niedzielę mocna kadrowo ekipa Olimpii zawitała w Ostrowach nad Okszą. Kadra, którą mam na myśli to nie tylko maksymalna liczba zawodników jaką można było zgłosić do rozgrywek, ale także licznie przybyli rodzice, którzy stanowią istotny element w całej układance naszego klubu. Pomimo fatalnej pogody nie brakowało dobrego humoru i optymizmu, z którym spoglądaliśmy w najbliższą przyszłość. A więc do rzeczy.

Turniej rozgrywany był systemem ligowym. W zawodach brało udział sześć drużyn, z czego łatwo obliczyć, że każdy zespół rozgrywał po pięć spotkań. W naszym udziale przypadł zaszczyt zagrania meczu otwarcia z drużyną współorganizatorów Gromu Miedźno. Początek nie zapowiadał tego jakim wynikiem ostatecznie zakończyło się spotkanie. Kilka groźnych okazji na początku stworzyli sobie przeciwnicy. Nie potrafili jednak ich wykorzystać i to Olimpia wyszła na prowadzenie, które sukcesywnie powiększała, a mecz zakończył się wynikiem 4:1.

Drugie starcie to potyczka z Liswartą Popów. Mecz zacięty i wyrównany. Szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili jednak w końcówce nasi zawodnicy i wygraliśmy to spotkanie skromnie 1:0.

Spotkanie numer trzy było momentem przełomowym całego turnieju. Spotkaliśmy się w nim z drużyną Naprzodu Ostrowy, która w końcowym rozrachunku okazała się najlepszą i zebrała wszystkie laury. Mecz toczony był pod nasze dyktando. Pełna mobilizacji i zaangażowania postawa zaowocowała wyjściem na prowadzenie. W meczu tym przydarzył nam się jednak krótki moment dekoncentracji, który bezlitośnie wykorzystali rywale i w odstępie może trzech minut zdobyli trzy gole. W zespole zapanowała irytacja. Zawodnicy mieli do siebie pretensje, co wydaje się być zrozumiałe. Pozbieraliśmy się. Walczyliśmy do końca o korzystny rezultat i z 1:3 zrobiło się 3:3, a w końcówce graliśmy w przewadze i mogliśmy nawet pokusić się o zwycięskiego gola, ale niestety tak się nie stało.

Nie można powiedzieć, że zeszło z nas powietrze i mecz numer cztery zupełnie odpuściliśmy. Mecz z Zawiszą Pajęczno był podobny do tego toczonego z Liswartą Popów. Wyrównany pojedynek, w którym o dużej dozie szczęścia mogą mówić przyjezdni z łódzkiego, gdyż bramka na 1:0 to nieszczęśliwy zbieg okoliczności i popularny w żargonie piłkarskim pinball. Przegraliśmy 2:1.

Ostatni mecz to już niestety konsekwencja niekorzystnego wyniku z poprzedniej rywalizacji. Gdy stało się jasne, że nie osiągniemy korzystnego rezultatu w klasyfikacji końcowej to widać było, że gracze z Huty Starej stracili animusz i chęć do zaangażowania się mimo tego, że wygrana dawała nam miejsce na podium. Totalna dominacja drużyny z Panek zakończyła się ich pewnym zwycięstwem 3:0.

Podsumowując, jestem zadowolony z tego, co zobaczyłem. Był to widok dwunastu zjednoczonych chłopców, którzy wzajemnie się wspierali, ale i wkurzali się na siebie, co poczytuję jako dobry znak. Widać było, że buzują w nich emocje. Żądali więcej niż tylko czwarte miejsce, ale tym razem się nie udało. Cieszy też fakt, że staraliśmy się każdą akcję turnieju rozgrywać poprzez wprowadzanie piłki do gry za pomocą krótkiego podania. Czasami kończyło się to prostymi zasadami, ale kto nie popełnia błędów? Po to trenujemy i rozgrywamy takie turnieje by wyciągać wnioski i stale udoskonalać nasze umiejętności. Na pewno powodem do zadowolenia jest też frekwencja na turnieju jak i na treningach. Zawodnicy dają z siebie wszystko i nikomu nie można odmówić zaangażowania, mimo tego że atmosfera na zajęciach jest czasami zbyt rozrywkowa, ale to wina trenera.

Na koniec oczywiście serdeczne podziękowania dla rodziców, którzy dopingowali naszych zawodników do ostatniej chwili.

Kadra: Zasępa Kamil, Zasępa Piotr, Śnieżyński Fabian, Strej Natan, Kołodziej Wiktor, Kawecki Patryk, Ptaszek Jakub, Kamiński Konrad, Plebanek Filip, Urbanik Krzysztof, Grochowina Krzysztof oraz Michalczyk Kamil.

Klasyfikacja końcowa:

  1. Naprzód Ostrowy
  2. KS Panki
  3. Zawisza Pajęczno
  4. Olimpia Huta Stara
  5. Grom Miedźno
  6. Liswarta Popów

Autorem opisu jest trener Trampkarzy Wiktor Dobosz

ORLIK STARSZY

Drugi turniej Halowy na przestrzeni ostatnich 3 dni rozegrała drużyna Orlików Starszych tym razem udała się do Przyrowa, na IV Ogólnopolski turniej ,,Przyrów 2018”. Nasz zespół podobnie jak na hali przy ul. Żużlowej zajął trzecią lokatę z tym że o ile środowe miejsce na podium należy uznać za bardzo dobry wynik to sobotni turniej niestety nie już nie do końca, co widać było na koniec rozgrywek po minach zawodników oraz trenerze. Jednak zacznijmy od początku nasz zespół w grupie trafił na UKS Raków (późniejszy triumfator rozgrywek) oraz Piast Przyrów z gospodarzami turnieju zwyciężyliśmy pewnie i bez kłopotów 3-1 aby później ponieść porażkę 3-0 z UKS-em. W półfinale trafiliśmy na zespół z Olsztyna i niestety co tu dużo pisać nasi chłopcy chyba myśleli że mecz się sam wygra i zawodnicy z pobliskiego Olsztyna spłatali nam figla i zwyciężyli 2-1.W meczu o trzecie miejsce pewnie pokonaliśmy zespół z Kłomnic i ostatecznie zakończyliśmy zmagania na trzeciej lokacie, najlepszym bramkarzem turnieju uznano B. Rajczyka zawodnika naszego zespołu.

Klasyfikacja Końcowa

1.UKS Raków Cz-Wa

2.Sokół Olsztyn

3.Olimpia Huta Stara

4.Gmina Kłomnice

5.Piast Przyrów

6.Warta Mstów

7.LZS Tarchlanka

Autorem opisu jest trener drużyny Orlików Łukasz Wlazło