Z Kościelca wracamy z bagażem pięciu bramek...

W dziewiętnastej kolejce zespół Olimpii po udanej inauguracji rundy wiosennej mierzył się w Kościelcu z tamtejszym Lotnikiem. Niestety o takich meczach trzeba jak najszybciej zapomnieć i wyrzucić je zwyczajnie z głowy, bowiem tego dnia nasz zespół zagrał kompletnie bez pomysłu, co gorsze popełnił mnóstwo prostych błędów które niestety jak chcemy zdobywać punkty nie mogą nam się przytrafiać, wystarczy tylko dodać że przy każdej bramce strzelonej przez gospodarzy bardzo duży udział miał nasz zawodnik, który zwyczajnie pomógł rywalowi pokonać naszego golkipera. Usprawiedliwieniem z całą pewności nie może być argument że nasz trener nie mógł skorzystać z trzech podstawowych obrońców którzy wystąpili w poprzedniej kolejce w tym dwójki środkowych. Wiemy bowiem że takich problemów możemy mieć sporo jeszcze do końca sezonu i musimy sobie z nimi radzić. Warto dodać że od początku spotkania wystąpił nasz wychowanek osiemnastoletni Tomasz Socik który w ostatnim czasie przebywał w Częstochowskim Rakowie, a oprócz niego na placu gry przebywało aż ośmiu zawodników z Huty Starej. Przed nami jeszcze aż piętnaście kolejek i zapewne walka o ligowy byt potrwa do ostatniej. Już w najbliższą sobotę Olimpia w końcu na własnym obiekcie przy ul.Północnej 1 podejmie Pogoń Kamyk która ma jeden punkt przewagi nad naszym zespołem.

Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na godzinę 15-30.

SZCZEGÓŁY MECZU